Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz
Polityka krajowa

W Gdańsku ruszyła konferencja o odbudowie Ukrainy. W grze 10 mld euro i ponad 160 umów

25.06.2026 Wideo
W Gdańsku rozpoczęła się dwudniowa konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy. Organizowane wspólnie przez Polskę i Ukrainę spotkanie ma uruchomić miliardowe inwestycje i dalsze wsparcie międzynarodowe.
Wideo W Gdańsku ruszyła konferencja o odbudowie Ukrainy. W grze 10 mld euro i ponad 160 umów

Gdańsk miejscem rozmów o powojennej odbudowie Ukrainy

Najważniejsza decyzja i zarazem główny cel spotkania w Gdańsku jest jasny: odbudowa Ukrainy ma być prowadzona przy skoordynowanym wsparciu międzynarodowym, z udziałem państw, instytucji finansowych i biznesu. W mieście rozpoczęła się dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, czyli Ukraine Recovery Conference, współorganizowana przez Polskę i Ukrainę. Przez dwa dni Gdańsk staje się miejscem debat o tym, jak przejść od politycznych deklaracji do konkretnych inwestycji, partnerstw i planów odbudowy po wojnie.

To spotkanie nie jest wydarzeniem jednorazowym, lecz częścią szerszego formatu międzynarodowego uruchomionego wcześniej przez państwa G7 oraz platformę darczyńców dla Ukrainy. Jego zadaniem jest koordynowanie działań na rzecz odbudowy kraju oraz mobilizowanie pieniędzy potrzebnych do realizacji tego procesu. W praktyce oznacza to próbę uporządkowania pomocy tak, aby nie ograniczała się do doraźnego reagowania na skutki wojny, ale tworzyła spójny plan odbudowy gospodarki, infrastruktury i instytucji państwa.

"Obecność europejskich liderów jest znakiem dla Polski, Ukrainy, Europy i całego świata, że słowo 'solidarność' to nie jest pusty slogan"

Donald Tusk, premier

"Jestem dumny, że tak wielu z was, pań i panów premierów, prezydentów, przewodniczących, przedsiębiorców, menedżerów przybyło do Gdańska. Tysiące ludzi przez dwa dni będą przygotowywać wspólnie wielki projekt - projekt odbudowy Ukrainy po wojnie"

Donald Tusk, premier

Wypowiedzi otwierające konferencję pokazały, że organizatorzy chcą połączyć dwa wymiary tego procesu. Pierwszy to odbudowa materialna: budynków, szkół, elektrowni i całej infrastruktury zniszczonej przez wojnę. Drugi to odbudowa wspólnoty, relacji społecznych i zaufania, bez których nawet największe inwestycje nie będą trwałe. W tym ujęciu odbudowa Ukrainy ma znaczyć nie tylko podnoszenie kraju ze zniszczeń, ale też tworzenie warunków do bezpiecznego, przewidywalnego życia po zakończeniu działań wojennych.

Wybór Gdańska jako gospodarza konferencji ma również znaczenie symboliczne. To właśnie tu rozpoczęła się II wojna światowa, a samo miasto po wojennych zniszczeniach zostało odbudowane i dziś bywa wskazywane jako jeden z najbardziej wyrazistych przykładów rekonstrukcji w Europie. W tym sensie Gdańsk został pokazany jako miejsce, które przypomina zarówno o skali historycznych tragedii, jak i o tym, że odbudowa może dotyczyć nie tylko murów i ulic, ale również tożsamości oraz więzi społecznych.

"To tu rozpoczęło się największe nieszczęście współczesnej Europy, jakim była II wojna światowa. Tu na własne oczy można zobaczyć, co to znaczy cud odbudowy"

Donald Tusk, premier

Miliony i miliardy euro mają przełożyć się na konkretne projekty

Jednym z najważniejszych wymiarów konferencji są zapowiadane ustalenia finansowe. Strona ukraińska poinformowała, że oczekuje podpisania ponad 160 umów o łącznej wartości 10 mld euro. Według zapowiedzi mają one obejmować kilka obszarów jednocześnie: rozwój regionalny, działalność gospodarczą oraz kwestie obronne. To sygnał, że odbudowa Ukrainy jest rozumiana szerzej niż klasyczne inwestycje budowlane i obejmuje również zdolność państwa do funkcjonowania oraz ochrony własnego terytorium.

"Oczekujemy podpisania ponad 160 umów wartych 10 mld euro"

Julia Swyrydenko, premier Ukrainy

Do tego dochodzi wsparcie na poziomie unijnym. Zapowiedziano, że do Ukrainy trafi pierwsza płatność w wysokości 3,2 mld euro z unijnej pożyczki o wartości 90 mld euro. To istotna informacja nie tylko dla władz w Kijowie, ale także dla firm, samorządów, wykonawców i instytucji międzynarodowych, które będą uczestniczyć w realizacji projektów. Pierwsza transza oznacza bowiem, że pieniądze zaczynają być uruchamiane nie tylko na poziomie deklaracji, ale w formie realnego finansowania.

"Nasze wsparcie dla Ukrainy jest konsekwentne i niezłomne, aby pomóc osiągnąć sprawiedliwy i trwały pokój"

Antonio Costa, szef Rady Europejskiej

"W dalszym ciągu wzywamy wszystkich naszych partnerów, żeby utrzymali swoje wsparcie, bowiem silna, niezależna Ukraina leży w naszym interesie"

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej

Przewodnicząca Komisji Europejskiej podkreśliła także, że ambicją Unii Europejskiej jest nie tylko pomagać Ukrainie i Europie, lecz również wspierać rozwój Ukrainy jako wolnego europejskiego państwa. W tym kontekście zaznaczono, że Unia Europejska stała się tam największym inwestorem. Dla zwykłych mieszkańców Ukrainy może to oznaczać większą szansę na odbudowę usług publicznych, energetyki, edukacji i lokalnych rynków pracy, a dla państw regionu, w tym Polski, także nowe kanały współpracy gospodarczej.

  • Konferencja w Gdańsku potrwa 2 dni i jest współorganizowana przez Polskę oraz Ukrainę.
  • Strona ukraińska oczekuje podpisania ponad 160 umów o łącznej wartości 10 mld euro.
  • Do Ukrainy ma trafić pierwsza płatność 3,2 mld euro z unijnej pożyczki wartej 90 mld euro.
  • Spotkanie jest kontynuacją międzynarodowego formatu zainicjowanego przez państwa G7 i platformę darczyńców dla Ukrainy.

Co te ustalenia mogą znaczyć dla mieszkańców i przedsiębiorców

Z perspektywy zwykłych ludzi najważniejsze jest to, czy wielkie kwoty i polityczne deklaracje przełożą się na codzienne bezpieczeństwo i poprawę warunków życia. Jeśli finansowanie rzeczywiście zostanie uruchomione zgodnie z planem, może to oznaczać odbudowę szkół, sieci energetycznych, budynków mieszkalnych i lokalnej infrastruktury. Dla rodzin wracających do swoich miejscowości kluczowe będą nie tylko dach nad głową i sprawne drogi, ale również dostęp do edukacji, usług publicznych i stabilnych miejsc pracy.

Znaczenie mają również umowy podpisywane między polskimi i ukraińskimi podmiotami. Ich celem jest zacieśnianie relacji gospodarczych, a więc tworzenie sieci współpracy, która może działać także po zakończeniu wojny. W praktyce takie partnerstwa mogą otwierać drogę dla wykonawców, dostawców, firm technologicznych, branży transportowej czy sektora energetycznego. Dla mieszkańców regionów przygranicznych i dla polskich przedsiębiorstw oznacza to możliwość udziału w przedsięwzięciach, które będą wpływać na handel, logistykę i rynek pracy w tej części Europy.

Ważnym elementem przekazu z Gdańska był również kontekst historyczny. Podkreślano, że trwałe zjednoczenie Europy zawsze wymagało rozumienia historii oraz gotowości do pojednania. Przywołano doświadczenie państw, które po II wojnie światowej potrafiły przejść od konfliktów do partnerstwa, wskazując, że podobna droga jest możliwa wtedy, gdy przyszłość buduje się na prawdzie, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności.

"Ukraina słusznie chce być częścią zjednoczonej Europy. Zawsze warunkiem prawdziwego, pełnego zjednoczenia było rozumienie własnej historii. I autentyczna zdolność i gotowość do pojednania"

Donald Tusk, premier

"Przyszłość możemy zbudować tylko na prawdzie, na wzajemnym szacunku, na rozumieniu historii. Solidarność, która narodziła się w Gdańsku, może być naszą rzeczywistością, jeśli otworzymy swoje serca i umysły na przeszłość, ale przede wszystkim na przyszłość"

Donald Tusk, premier

Na marginesie konferencji odbywają się także spotkania dwustronne premiera z zagranicznymi partnerami. Wśród rozmówców znaleźli się prezes Banku Światowego Ajay Banga, kanclerz Austrii Christian Stocker oraz premier Bułgarii Rumen Radew. Takie rozmowy zwykle nie przynoszą natychmiastowych decyzji widocznych dla opinii publicznej, ale właśnie podczas nich ustala się warunki dalszej współpracy politycznej, finansowej i inwestycyjnej. To one w kolejnych miesiącach mogą decydować o tempie uruchamiania projektów, które dla mieszkańców Ukrainy będą miały najbardziej praktyczne znaczenie.