59-latka z gminy Morąg straciła 40 000 złotych po rozmowie z fałszywym bankowcem
Uwierzyła, że jej oszczędności są zagrożone. Fałszywy pracownik banku nakłonił ją do wypłaty gotówki i wpłaty we wpłatomacie. Straciła 40 000 złotych.
Oszuści podający się za pracowników banków znów dali o sobie znać. 59-letnia mieszkanka gminy Morąg dała się zwieść legendzie o zagrożonych oszczędnościach i, wykonując polecenia przestępcy, przekazała mu 40 000 złotych.
We wtorek 18 sierpnia 2026 roku do policjantów w Morągu zgłosiła się kobieta, która poinformowała o tym, że została oszukana. Z jej relacji wynikało, że dzień wcześniej zadzwonił do niej mężczyzna podający się za pracownika banku. Rozmówca ostrzegł ją, że jej środki są w niebezpieczeństwie i żeby je ocalić, powinna natychmiast wypłacić gotówkę z konta.
Kobieta uwierzyła w tę historię i poszła do banku, skąd wypłaciła 40 000 złotych. Następnie udała się do wpłatomatu, gdzie, używając kodów autoryzacyjnych podanych przez rozmówcę, wykonała kilka przelewów, w wyniku których przelała całą kwotę na konto oszustów.
Policja przypomina, że prawdziwy pracownik banku nigdy nie prosi o wypłatę pieniędzy w celu ich ochrony, nie poleca wpłacać ich do wpłatomatu ani nie pyta o kody autoryzacyjne podczas rozmowy telefonicznej.
Przestępcy często grają na emocjach – wykorzystują strach, presję czasu i poczucie zagrożenia, aby ofiara nie myślała racjonalnie i działała pochopnie.
Jeśli ktoś dzwoni do Ciebie i mówi, że Twoje pieniądze są zagrożone, pamiętaj o kilku zasadach:
- Zachowaj spokój i nie podejmuj żadnych decyzji. Odłóż słuchawkę i skontaktuj się z bankiem, korzystając z oficjalnego numeru.
- Nie podawaj loginów, haseł, numerów kart ani kodów autoryzacyjnych – ani przez telefon, ani przez SMS.
- Nie dokonuj przelewów na konta wskazane przez rozmówcę i nie wpłacaj gotówki we wpłatomacie zgodnie z jego instrukcjami.
- Jeśli masz wątpliwości, porozmawiaj z kimś bliskim zanim cokolwiek zrobisz.
Pamiętaj, że gdy ktoś nakłania Cię przez telefon do wypłaty lub przelania pieniędzy, jest to niemal na pewno próba oszustwa.
Źródło: policja.gov.pl